Nie pytana – odpowiadam

Po co mi ten blog? Bo cokolwiek się duszę w tekstach na tysiąc znaków ze spacjami; bo mi żal tych książek, na które nie ma miejsca gdzie indziej, ale na pewno zajmują je w mojej pamięci; bo warto  ożywić tę stronę; bo przejawiam grafomańskie skłonności; bo zakładając bloga, trzeba to robić po coś. Bo, bo i bo. Psychologowie twierdzą, iż nie ważne jest, jakie wyjaśnienie podamy po „bo”, liczy się sama wola uzasadnienia swojej prośby o przysługę czy po prostu – wola wytłumaczenia się.

Zatem – a bo tak. Reszta będzie już na temat. Nie tylko opowiadań.