Nov
27

Po festiwalu – opinie


Philippe Claudel na 9.MFO

Z przyjemnością prezentujemy wybrane opinie tegorocznych gości Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania:

Philippe Claudel (Francja):
Przyjechałem do Wrocławia po raz pierwszy, na festiwal: wspaniałe, intensywne i serdeczne chwile w przemiłym mieście. Rozmowa o literaturze z inteligentną, zaangażowaną publicznością pełną pasji była prawdziwym i bardzo cennym doświadczeniem.

Sarah Hall (Wielka Brytania):
Udział we wrocławskim Festiwalu był dla mnie ogromnym zaszczytem – występowałam tu przecież jako reprezentantka brytyjskiego opowiadania. Program imprezy okazał się doskonały – mądry i zaskakująco międzynarodowy. Fascynujące były dyskusje z innymi autorami i publicznością. Bardzo podobały mi się wydarzenia, w których uczestniczyłam. Organizatorzy – pełni entuzjazmu i serdeczni, miejsce festiwalu i sam Wrocław – wspaniałe. Festiwali short story jest zdecydowanie zbyt mało. Te, które istnieją, z pasją stają w obronie tej jednej z najtrudniejszych, a zarazem najwdzięczniejszych form literackich. A ponieważ opowiadanie jest tak trudnym gatunkiem, na tego typu imprezach spotyka się najlepszych i najbardziej znanych praktyków short story.

Harkaitz Cano (Hiszpania):
Międzynarodowy Festiwal Opowiadania we Wrocławiu był dla mnie miłością od pierwszego wejrzenia. Serdeczność i ciepło plus profesjonalizm. O opowiadaniach mówi się tu mądrze i ciekawie, a oprócz prezentacji i dyskusji pokazuje również specjalnie dobrane adaptacje filmowe. Często zapominamy, że coś, co trwa krótko, może mieć wielkie znaczenie. W dzisiejszych czasach wszystko zdaje się mijać w mgnieniu oka, tutaj zaś czuło się głębię opowiadania odbieranego przez młodą i uważną widownię pozbawioną uprzedzeń, pragnącą słuchać głosu autora czytającego w jego ojczystym języku.

Janusz Rudnicki (Polska):
W roku 2012/2013 byłem, raz jako uczestnik, raz jako dziennikarz, na wszystkich, ważnych w Polsce literackich festiwalach, przeglądach i galach, związanych z wręczaniem najważniejszych nagród literackich w Polsce. Nie przypominam sobie, żebym gdziekolwiek spotkał się z taką frekwencją jak na MFO. Ani z taką publicznością jak na MFO. Ani z taką organizacją. Festiwal ten to jeden z najjaśniejszych punktów na literackiej mapie Polski.

Piotr Czerski (Polska):
Odwiedziłem kilka festiwali, jeden sam organizowałem; nigdy dotąd nie spotkałem publiczności tak jednocześnie licznej i wiernej, skupionej na tekście i żywiołowo reagującej. Wrocławskie “Opowiadania” to świetnie zorganizowana impreza, która krótkiej, a przez to wyjątkowo wymagającej – w pisaniu i w odbiorze – formie nadaje doskonałą oprawę. Nie jestem bywalcem spotkań literackich, są bowiem zwykle dojmująco nudne; we Wrocławiu nie przepuściłem żadnego wieczoru. Było jak w kinie, tylko ciekawiej.

Daniel Odija (Polska):
Różne są festiwale literackie, ale wrocławski należy do wyjątkowych. Jego cykliczność nie jest przypadkowa. Pomysł skupienia się na formie opowiadania, budzi tradycję gawędy i wymusza na pisarzach tworzenie historii ważnych, dalekich od bezproduktywnego lania wody. Organizatorzy zapewniają przyjazną, swobodną atmosferę, sprzyjająca towarzyskim spotkaniom i dyskusjom. Jednocześnie gwarantują w pełni profesjonalną organizację. No i forma prezentacji opowiadań jest komfortowa zarówno dla pisarzy, jak i czytelników.

Annette Mingels (Niemcy/Szwajcaria):
9. Międzynarodowy Festiwal Opowiadania podobał mi się bardzo. Wszystko było świetnie zorganizowane, zaproszeni autorzy – doskonali, filmy-adaptacje – świetne. Poznałam tu wielu cudownych ludzi – innych pisarzy, ale również moją osobistą przewodniczkę Martę, która pokazała mi przepiękny Wrocław. W inspirującej atmosferze festiwalu dobrze prezentowało mi się moje utwory.