Oct
14

Dariusz Sośnicki – po 11. MFO


Dariusz Sośnicki
Fot.Maciej Kaczyński

Wrocławskie święto prozy ma także wymiar dydaktyczny. I proszę mi wierzyć – to jest dydaktyczność z ludzką twarzą. Finaliści konkursu literackiego najpierw pracują nad swoimi tekstami z redaktorem antologii, a potem przyjeżdżają na festiwal, aby wystąpić przed publicznością i przez kilka dni z rzędu rozmawiać o sztuce narracji. Rozmawiają ze sobą nawzajem, z jurorami, którzy teraz prowadzą dla nich warsztaty, a także z gośćmi festiwalu. Z tymi ostatnimi poza oficjalnym programem imprezy, na spotkaniach, które też mają charakter warsztatowy. Tylko jedna osoba wraca do domu z główną nagrodą, ale reszta dostaje niemało. Z tego festiwalu po prostu nie można wyjechać z niczym.