październik
17

Andrzej Muszyński o MFO

Chyba pierwszy raz wciągnęło mnie pismo wydane na okoliczność festiwalu literackiego. Zwykle są to opisy twórczości autorów. Umówmy się, dziś biografie pisarzy to jest nuda. Przeczytałem prawie od deski do deski. Dobry papier do palenia, na półkach brakuje miejsca, ale zachowałem go. Dobrze się na MFO czyta, nawet jeśli ktoś nie lubi. Wrocław – trzeba przyjeżdżać.