październik
18

Iza Klementowska o MFO

MFO to chyba jedyny festiwal literacki w Polsce, w którym każą autorom siedzieć w łódce, ale nie pozwalają nią płynąć, kucać na torcie, ale go nie jeść i czytać, stojąc przy fortepianie, zamiast śpiewać mezzosopranem. A jednak zgadzamy się na to z sympatii do organizatorów, dystansu do samych siebie oraz zwykłej potrzeby odmiany, bo w różnorodności – ludzkiej, gatunkowej i kulturowej – siła. Mieszajmy się!