grudzień
01

Pokonkursowo – Grzegorz Bogdał


Projekt okładki: Fajne Chłopaki

Kiedy w 2011 roku jurorzy nominowali Grzegorza Bogdała do głównej nagrody w konkursie na najlepsze opowiadanie MFO, jedna z oceniających napisała: „ten potrafi pisać i miał fabułę”. Choć nie zdobył we Wrocławiu głównej nagrody, staraliśmy się śledzić, co dzieje się z Grzegorzem i nareszcie dowiedzieliśmy się, że będzie: „Floryda” Grzegorza Bogdała, premiera 1 lutego 2017 w Wydawnictwie Czarne, które zapowiada publikację rekomendacją Janusza Rudnickiego:

Bogdał lubi gadać. Bogdał lubi gadać innymi. Bogdał to brzuchomówca. Pięć monologów na dwie ręce tu. Trzy jako mężczyzna, dwa jako kobieta. W kolejności do mikrofonu podchodzą: 1. Człowiek, który zarabiał jako sobowtór Freddiego z Queen, a teraz jest kaleką po amputacji nóg. 2. Stara, schorowana kobieta mówiąca do ptaka; czemu nie, ptaki są dyskretne. 3. Syn, za którego matka już nigdy głowy nie nadstawi, bo jej ją ten polski Obcy odrąbał z winy rosołu. 4. Nawrócona kurwa, z woli Bożej służebnica Jezusa Chrystusa. 5. Właściciel kamienicy, który był niemową, lecz mowę odzyskał; dobrze, inaczej Floryda byłaby krótsza.

Parę cytatów, na odlew.

Wyście to we mnie obudzili, to teraz nie możecie mnie zostawić i już, bo się sam sobą udławię.

W nowy rok wszedłem jeszcze cały, […]stopy amputowali mi w marcu.

Obraca zmarłego w głowie jak zaśniedziałą monetę.

Mało?

Obraz zapierdala jak chomik w kołowrotku.

[…] i cienkie nogi, wetknięte w kadłub jak dwie zapałki w kasztana.

Jezus to taksówka, która jest zawsze wolna dla ciebie.

Mało?

[…] karłem można w cyrku strzelać z armaty, upchnąć go w torcie na wieczór kawalerski albo postawić bez gaci przed kamerą, ale nie wolno zrobić z niego księdza.

Wystarczy?

Janusz Rudnicki

Więcej: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/floryda