Oct
23

Miłka Malzahn – po Opowiadaniach


Miłka Malzahn
Fot. Błażej Wiśniowski

Lubię takie powroty: krótkie, intensywne, festiwalowe; tak jak lubię opowiadania jako formę literacką krótką i intensywną. Festiwalowość mojego opowiadania sprawdzałam tym razem na ringu, w klatce (co już samo w sobie było ciekawą przygodą); to było wyzwanie z gatunku inspiracji, które dobrze robią temu, co robię. Sam festiwal zaś stał się dla mnie specyficznym lustrem, w którym mogłam się przejrzeć, zanim zadam jakiejkolwiek szklanej tafli mniej lub bardziej bajkowe pytanie. Jedno z wielu. Jestem wdzięczna za tę przygodę i chętnie pojawię się za następnych 10 lat (czy ileś tam…:-). I trzymam mocno kciuki za wszystkie kolejne edycje i wzajemne pisarskie inspiracje.
Miłka Malzahn