Sep
19

Filmy 2018: Wystarczy być

Wystarczy być (Being There, 1979)
2 godz. 10 min.
reżyseria: Hal Ashby
scenariusz: Robert C. Jones, Jerzy Kosiński
obsada: Jack Warden, Melvyn Douglas, Peter Sellers, Shirley MacLaine
7.10.2018, niedziela, godz. 20:00
Dolnośląskie Centrum Filmowe, ul. Piłsudskiego 64a
wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona

(…) Fantazja o tym, że tak bardzo potrzebujemy jakiegoś przywódcy, że myślimy, że ten, a nie inny świetnie nadaje się do objęcia władzy, to temat Wystarczy być Jerzego Kosińskiego i wspaniałej adaptacji Hala Ashby’ego z Peterem Sellersem w roli głównej. Oto niedorozwinięty mężczyzna, który genialnie naśladując polityków widzianych w telewizji, zostaje wzięty za jednego z nich. Opierając się konieczności podjęcia decyzji i nie mając pojęcia na żaden temat, człowiek ten stwarza wrażenie głębi, bo zdaje się mówić metaforami. Pusta forma staje się zwierciadłem. Pokazuje, czego pragniemy od naszych liderów. I jak niebywale prostej choreografii potrzebuje władza, abyśmy poczuli do niej nostalgię.
Przypominający tancerza, mima, kukłę o nadprzyrodzonych zdolnościach bohater zwany Chance/Los czy Chancey Gardiner/Ross O’Grodnick ma do zaoferowania bardzo niewiele, jeśli nie nic, ale to wystarczy, żeby uwierzyć, że jest wszechmocny. Ten zabawny, przerażający człowiek bez właściwości poprowadzi nas po zapleczu amerykańskiej polityki aż do zupełnie innego zakończenia niż w minipowieści Kosińskiego.
Wystarczy być jest dziełem zapomnianego reżysera tej epoki, gdy o swoje miejsce w Hollywood walczyli Martin Scorsese, Robert Altman i Steven Spielberg. Choć film odniósł duży sukces zarówno w kinach, jak i na festiwalach, zdobył też wiele nagród (m.in. Oscara dla Melvyna Douglasa za rolę drugoplanową), to Hal Ashby nie podniósł się już z depresji, uzależnień i zmarł na raka kilka lat później. W historii kina pozostał jako autor być może najbardziej utalentowany, lecz ostatecznie niespełniony. Może dlatego, że trudno jednoznacznie go z czymś skojarzyć. Styl jego filmów jest niezwykle subtelny, niemal przezroczysty, a w tym przypadku płynący miękkimi, enigmatycznymi zdjęciami Caleba Deschanela.

Adriana Prodeus
/cały tekst w festiwalowej gazecie Opowiadanie/


Adriana Prodeus – kuratorka przeglądu adaptacji filmowych na Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania. Pisze o kinie i sztuce – obecnie dla „Kina”, „Vogue’a”, „Newsweeka”, „Aktivista”. Czyta dla siebie. Jej ulubiona forma literacka to esej. Autorka książki „Themersonowie. Szkice biograficzne” (Czuły Barbarzyńca Press 2009), za którą była nominowana do nagrody Warto. Współautorka „Trzynastego miesiąca. Kino braci Quay” (Ha!art, 2010) wraz z Kubą Mikurdą. Prowadziła programy telewizyjne i radiowe o kulturze, przekształciła CSW w U-Jazdowski. Robi wystawy (m.in. „Dzikie pola” w Zachęcie), przeglądy filmów (np. polska animacja w Anthology Film Archive w NYC), pracuje na festiwalach (np. Nowe Horyzonty, Camerimage) wykłada w Dolnośląskiej Szkole Wyższej. Wrocławianka, od 18 lat mieszka w Warszawie.