Projekt mężczyzna

"Projekt mężczyzna"

Projekt mężczyzna (2009)

Antologia opowiadań w wyborze Justyny Sobolewskiej i Agnieszki Wolny-Hamkało

Autorzy tekstów: Grażyna Plebanek, Łukasz Orbitowski, Marta Podgórnik, Hanna Bakuła, Agnieszka Drotkiewicz, Janusz Anderman, Hanna Samson, Anna Janko, Jacek Bierut, Miłka Malzahn, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Mariusz Szczygieł, Błażej Dzikowski, Piotr Siemion, Zyta Rudzka, Jerzy Pilch, Miron Białoszewski, Kornel Filipowicz, Tadeusz Różewicz, Natasza Goerke, Małgorzata Rejmer i Anna Bolecka.

Zadając autorom temat „mężczyzna” i szukając „męskich” opowiadań twórcy antologii liczyli nie na efekt satyryczny, ale literacki. Ciekawiło ich, jak autorzy opowiedzą swoje historie, jakich mężczyzn skonstruują. Liczyli na różnorodność, dlatego zestawione zostały opowiadania dawne z nowymi. Wyłoniła się ciekawa mozaika portretów. Tytuł antologii „Projekt mężczyzna” nie ma kojarzyć się z obrazem mężczyzny idealnego, mężczyzny nowych czasów, wirtualnym tworem, który powinien zaistnieć. Ten „projekt” jest właśnie ucieczką przed „obrazem współczesnego mężczyzny”, który byłby stereotypem. Książka ta to po prostu zbiór zajmujących historii, choć nie można zauważyć, ze przeważają w nich ciemne barwy. Jedyny dyskomfort jest taki, że czasem chciałoby się dłużej przebywać w świecie stworzonym przez autorów, ale opowiadanie jest gatunkiem szlachetnym, wymagającym dyscypliny i kondensacji, i nieuchronnie szybko się kończy.

Twórcy antologii pozostają w służbie, jak kuratorzy sztuki, którzy projektując tematyczną wystawę, uważnie dobierają artystów. Komponują rzecz unikatową, która jest czymś więcej niż sumą dodanych do siebie prac w różnych kontekstach zyskujących nowe znaczenia, czy w inny sposób otwierających się na interpretację. Zatem nic dziwnego, że zestawiają ze sobą teksty pisarzy bardzo znanych, takich jak Kornel Filipowicz czy Tadeusz Różewicz i bardzo młodych, takich jak Błażej Dzikowski czy Małgorzata Rejmer,oraz wybierają czasem na pierwszy rzut oka nie pasujące do siebie nazwiska: Białoszewski i Bakuła? Pilch i Samson? Ryzykowne połączenia, ale kto nie ryzykuje ten zostanie obwołany zachowawczym nudziarzem.